wtorek, 6 listopada 2012

nie lubię...

była Lenka, przywiozła mi ciasto. miło. dobrze. gadanie o niczym potrafi czasem sprawić wiele radości!
kupiłam nescafe i już nie boję się, że kawa nie wyjdzie. jest nawet dobra, ale czuję, że nie na długo..

napisałam do M. i teraz żałuję, bo to niczego nie zmieniło. mnie żal. dlaczego to musi być takie trudne? zawsze kiedy mnie zaczyna zależeć, zależeć tak naprawdę to wszystko się kończy. dobrze, że niedługo koniec świata.

lepiej mi, ale czuję, że lęki szybko powrócą.

nie lubię gotować!

stosunki obojętne ale stosunki niczego sobie. więc ma to
swój wymiar i da się przyrównać do tego czegoś co raz już
przeżyłam lub wiele razy a nigdy do końca...

- Marta Podgórnik 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz