czwartek, 1 listopada 2012

listopadowo...

Listopad, czyli nijak... czuję się nijak... może przez to Święto... może przez tą pogodę. Najchętniej zapadłabym w głęboki sen i przespała wszytko. Mam nadzieję nie witać żadnych gości, bo nie mam siły ani na - miłe - rozmowy, ani na - słodkie - uśmiechy...

Myślę o Nim.


"ciemne tajemnice istnień
wypijasz z moich ust
i na moim ramieniu
wyliczysz
ile jest nieskończoności mnożona przez wieczność
liczydłem znakomitym
będę niepoliczone włosy" 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz