wtorek, 27 listopada 2012

gdzie jesteś?

Moje życie rozpłynęło się  lekko pond kubek kawy. Siedzę przy stole. Czuję jak cieple drżenie porusza moje ciało na wpół ze strachu, na wpół z napięcia. Istnieje coś, czemu usiłuję  się oprzeć, ale nie potrafię. Coś w mojej głowie, że tak powiem, sprawia, że drętwieją mi palce. To coś  nie pozwala mi myśleć. Kawa jak zwykle słodka z mlekiem. Dobra. Siedzę przy nie już piąty kwadrans. Siedzę i sączę, czuję jak ciepły płyn spływa do wnętrza mnie. Jest cicho. Kot przebiegł na drugą stronę kuchni. Odetchnęłam. Słabość mnie osacza, coraz większa niemoc. Czy można istnieć i nie istnieć w tym samym czasie?


Gdzie jesteś?
Powiedz.
Przyjdę. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz