Nie mogę spać.
Dręczą mnie myśli, których już dawno nie powinno być.
Jeszcze mnie boli...
Już nawet sama nie wiem... co to jest, jak mam to nazwać?
Zazdrość?
Gniew?
Żal?
Smutek?
Kurwa!
Jak zapomnieć o wspomnieniu czegoś, czego tak naprawdę nie miałam.
Kogoś kto był, ale nie dla mnie.
Nie kocham!
Tylko te wspomnienia, które są jak ćmy.
Chcę aby wszystkie spłonęły!
Bo czuję się nikim, nikim ważnym.
Bo czuję, że jestem bardzo marna i niewarta żadnych uczuć!
Umieram codziennie na nowo.
Zżera mnie od środka wielki robal tęsknoty.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz