Jest szczęśliwy.
Planuje ślub a jego dziewczyna chyba jest w ciąży.
Jest obrzydliwe szczęśliwy.
A ja nie czuję nic.
Ja umarłam po raz kolejny.
Cieszę się, że...? Że co?
Spędziłam weekend z T. było dobrze.
Jak zawsze dobrze i tylko dobrze.
Jest mi źle i nie wiem dlaczego.Jest mi niedobrze, mam ochotę tylko na kawę.
Czuję się jak bohaterka jakiegoś dobrego melodramatu!
Czuję jak moje uczucia zbiegają się w jedno bliżej nieokreślone coś.
To coś nie pozwali mi płakać ani się cieszyć. Jest.
Nie zrobiłam dziś nic, co miałoby większy sens.
Mam ochotę się upić a potem długo wymiotować.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz