A dziś jest mi źle.
Dieta nie idzie, kawa nie smakuje.
Włosy splątane jak myśli...
Pada deszcz.
Zrobiłam przerwę...
źle zrobiłam, bo nie mogę eksperymentować
z tymi lekami.
A ja je sobie odstawiam... i teraz mam.
Czuję się jak na lekkim kacu.
Jutro wielka eskapada na uczelnie.
Nie ma siły.
Nie ma ochoty.
Mam nadzieję, że ten stan długo nie potrwa.
Z T. jest dobrze, choć nadal boję się, że wyjedzie.
Czasem myślę, że jest mi to obojętne, że nawet lepiej się stanie.
A czasem, bardzo mnie to boli, bo ja nie chce wyjeżdżać...
Czasem myślę, że nasz związek to złudzenie, oszustwo...
I nie wiem dlaczego w tym trwamy, mówiąc, że jest dobrze.
To nie jest zakochanie.
To nie jest miłość.
To nie jest?
Tęsknię.
Tylko za kim...