Zrobiłam kawę.
Wiem, że szybko nie zasnę.
Nie chce spać.
Jestem w jakimś dziwnym nastroju.
Ani źle, ani dobrze, ani nawet smutno...
Chyba nigdy się od tego nie uwolnię...
Wczoraj znów zapomniałam o tabletce.
Choć to nie jest przyczyną mojego samopoczucia...
... to czuję coś na pograniczu żalu, może złości.
Ciężko mi na sercu.
Chciałabym żeby mnie objął i powiedział, że to tylko zły sen...
Że tylko złe sny zabierają miłość, że tylko one oplatają i łamią serca.
A kiedy się kończą przynoszą zapomnienie i ulgę...
a czas to tylko drżenie powieki
szum wiatru
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz