Pomimo ciepła czuć zbliżającą się jesień...
Nie chce chłodu.
Października.
Uczelni.
Szkoda, że nie można żyć marzeniami.
Z W. nadal ładnie piszemy, tylko piszemy.
Może to i dobrze, bo im częściej o tym myślę, to do chodzę do wnosku, że tak jest lepiej...
Tak nic tego nie zepsuje a może się skończyć, znudzić bez większego żalu.
A tak, żal może być miejszy?
Ostatnio nawet nie pisałam.
Chciałam dać sobie spokój.
On pisał.
Mniej mi zależy, może tylko wczoraj i dzisiaj.
Słabo idzie mi mobilizajcja do wszytkiego.
I jakoś tak, dnień za dniem.
Mija.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz