Nie pojechałam dziś na zajęcia.
Nie miałam ani siły, ani ochoty.
W domu sama nie wiem co robiłam.
Nic.
Gapiłam się w ścianę.
Najchętniej gdzieś bym się schowała.
Wiem, że muszę coś zacząć robić, ogarniać to wszystko, ale zamiast próbować to siedzę i ryczę.
Żadnego celu.
Motywacji.
chyba czas odwiedzić lekarza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz