piątek, 12 lipca 2013

taka treść

Weekend.
A ja nie wiem co mam zrobić z tym wolnym czasem.
Niby fajnie.
Można nie robić nic...
A jednak coś by się chciało... tylko się nie chce...
i zrozum?!
Nic mnie nie bawi...
Nie cieszy.
Za oknem deszcz.
Lato.
Nadal brak celu.
Ochoty.
Odwagi.
Z Nim już prawie nic. Cisza.
Moje nadzieje, że będzie między nami dobrze, gdzieś się rozwiały.
Jakoś.
Niby dobrze a jednak zbyt daleko.
Egzaminy zaliczone.
Książki nie oddane a kara rośnie....

1 komentarz:

  1. Czas przerasta uczuciem marazmu :P ja wtedy po prostu kładę się spać, żeby przeczekać :P

    OdpowiedzUsuń