poniedziałek, 20 lipca 2015

od wolności do skrajności

nie mogła zasnąć po raz pierwszy od kilku nocy.poczułam, że jestem nieszczęśliwa.
poczułam dziwne uczucie.
jakby lęk, przed czymś, czego nawet nie potrafię nazwać.
*
czy można tęsknić za czymś nienazwanym?

czwartek, 14 maja 2015

wszytko co już było jest w nas

zapomnienia bezlitosny brak.
nie tak miało być.
czasem myślę o A.
nie tak jak zawsze, ale jednak.
czas potrafi wszytko zmienić i wyleczyć.
zmieniamy się. z biegiem dni priorytety się zmieniają.
czasem mam poczucie straconego czasu.
ktoś mi powiedział, ze teraz tak myślę, ze z perspektywy lat, tak właśnie się myśli.
a poczucie straconego czasu, mówi, jak było cudownie , jak można było to inaczej wykorzystać.
i te problemy, które teraz wydają się błahe... za 10 lat też tak powiem(?)
jaki ten czas był wspaniały. dlaczego go w pełni nie wykorzystałam.
dlaczego nie zrobiłam tego czy owego.
właśnie, dlaczego?
dlaczego nie gonić za marzeniami?
dlaczego kierujemy swoim życiem nie tak jakbyśmy tego naprawdę pragnęli?
czy marzenia są takie trudne do spełnienia..
ze strachu, lenistwa, z braku konsekwencji, rutyny.
boję się.
boimy się?


wtorek, 14 kwietnia 2015

do góry nogami

przychodzi w życiu taki moment, że myśli się o podjętych decyzjach jako tych złych.
ja tak myślę. najgorsze jest to, że nawet nie wiem czy byłoby lepiej.
pewnie nie.
analiza nic nie daje.
łatwo jest powiedzieć, że nie jest tak źle.
że trzeba zaciskać zęby i iść dalej.

wtorek, 24 marca 2015

nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

czas pędzi jeszcze bardziej niż kiedyś.
pracuję bardzo dużo i bardzo długo.
czasem wcale tego nie chce, a czasem to jest lepsze niż nic.
czasem jest mi z tym dobrze, a czasem mam ochotę rzucić to w cholerę.
ale co potem?
nie wiem.
A. zadzwonił jakoś na początku marca.
zadzwonił tylko po to żeby mi powiedzieć, że wrócił i zaraz wyjeżdża, że wraca za miesiąc.
kiedy mój telefon wyświetlił jego numer moje serce zaczęło przyśpieszać.
potem zdałam sobie sprawę jakie to irracjonalne.
głupie.
i jak mi dobrze bez ciągłej myśli o nim.
nie można pielęgnować pozostałości po czymś czego w zasadzie nawet nie było.
teraz kocham i jestem kochana.

wiosna.
trzeba obudzić w sobie nowe życie.

poniedziałek, 2 lutego 2015

luty gubi buty

dopadła mnie jakaś depresją.
walczę, ale jak na razie przegrywam.
ta walka jest zdecydowanie nierówna.
nie pomogła nawet zmiana wyglądu.
choć znacznie poprawiła moje samopoczucie.
czasem czuję, że coś wwierciło się w mój umysł i łupie wszystkie dobre myśli.
a ja stoję na rozdrożu, i każda droga wydaje się być zamurowana, a ja boję się zajrzeć co jest po drugiej stronie muru.
brakuje mi wyobraźni aby móc stworzyć jakiś plan.
plan, który mogłabym konsekwentnie realizować.
T. poznał kogoś z kim chce układać swoje życie.
ta wiadomość trochę mnie ukuła.
to dobra wiadomość.
a ja teraz wiem, że tak naprawdę jestem bardzo samolubna.
zachłanna.
obłudna.
świat nie kręci się wokół mnie.
to jest chyba powód mojego nieszczęścia.
niestety, chyba nie ma ludzi idealnych.
muszę mówić, że jest dobrze.
bo przecież tak jest.

środa, 26 listopada 2014

znów pęka głowa

czuję, że się duszę.
mam ochotę ryczeć.
mam ochotę przespać zimę.
brakuje mi motywacji.

czuję się strasznie bezsilna.

sobota, 15 listopada 2014

tak ładnie mijają dni


myślałam, że życie na własną rękę jest trudniejsze
a tu okazuje się, że nie tak jakby się wydawało
lubię nasze wspólne mieszkanie
lubię
czasem mam wrażenie, że to sen, ze mnie tu nie ma
ale jestem i jakoś żyję
czasem trochę tęsknię za domem, a raczej za miejscem
myślę, że to jednak dobry moment żeby odnaleźć się w nowej sytuacji
i rzeczywistości
czasem brakuje mi emocji, a może to tylko złudzenie i lęk przed czymś nowym
nowym, ale już trochę oswojonym
boję się, że to zepsuję, że się spakuję i ucieknę

szukam pomysłu na siebie...

Adam napisał
ciekawa jestem jak żyje i co myśli
podchodzę do tego bezosobowo, ale ta ciekawość trochę nie daje mi spokoju.
czuję coś, co można nazwać niechęcią pomieszaną z radością
z triumfem
sama nie wiem

mogę napisać, że jestem szczęśliwa

ogólnie, tak...


czwartek, 9 października 2014

biegnij przed siebie?

-idziemy na kawę jak wrócisz?

-trzymam za słowo... A.

-dobra, tylko mi napisz kiedy będziesz.
ja przecież nie zgadnę a też pracuję.

-dam znać.

da znać?
chciałabym z ciekawość.
drugi raz błędu nie popełnię.
chciałabym...
tylko usłyszeć co powie, co powiem ja?
nie wiem, ale wiem, że teraz jestem szczęśliwa.

wtorek, 30 września 2014

trach i już

W. napisał, że w październiku chce się oświadczyć.Fajnie.
Bardzo mnie to zaskoczyło.
Dziwnie się poczułam.
I to też mnie trochę zaskoczyło.
Takie traaach i już.
W pracy czekają mnie zmiany.
Dostałam awans, bo chyba tak to można nazwać.
Trochę złotej jesieni, a sennie.
Chciałam bym dużo czerwonych liści.

chyba zmiany najczęściej przychodzą niespodziewanie.

środa, 24 września 2014

szczęśliwi czasu nie liczą?

obudziłam się przed 6 i poczułam okropne zimno.i pomyśleć, że już lepiej nie będzie.
kawa nie smakuje, za słodka.
ubranie źle leży, do pracy trzeba iść.
dziś najchętniej zostałabym w łóżku.
i jutro.
i przez wszystkie zimne dni.
chciałabym żeby wszystkie sprawy rozpłynęły się w powietrzu.
bardzo mi się nie chce rozmawiać z ludźmi.
czas na zmianę.

szkoda, że zawsze trzeba dobrze wyglądać, a przynajmniej bardzo się starać.

niedziela, 17 sierpnia 2014

bycie z razem to ciągłe wyzwanie

W. napisał, ze w jego związku pojawia się duzo znaków zapytania.
a przecież znalazł miłość swojego zycia.
bycie razem to ciągłe wyzwanie.
bycie razem to kompromisy.
według niego to on przyjmuje wszystko jak leci i czas pokaże.
czas chyba weryfikuje wszytko.
teoretycznie ja też jestem szczęśliwa.
T. jutro wraca do "siebie", tam.
nie spotkaliśmy się.
a teraz, to mi chyba trochę żal.
bo może, może tak naprawdę należało się nam to spotkanie.




chyba powinnam iść do lekarza.

środa, 13 sierpnia 2014

to co było raz nie wróci już

dziś mi źle.
bardzo.
jestem przemęczona.
znudzona pracą.
dziś czuję, że nic mi nie wychodzi.
czuję coś nienazwanego, nieokreślonego.
chciałbym nie myśleć o niczym, co wydaje się trudne i niewykonalne.
chciałbym.

wczoraj sms do A.
czasem muszę.

czasem mam wrażenie, że nie potrafię inaczej.

piątek, 8 sierpnia 2014

sierpień.

obowiązków mniej a czasu jednak nie przybywa.
coraz szybciej i szybciej ucieka.
szykuję się do przeprowadzki.
boje się, ale też bardzo tego chcę.
jestem szczęśliwa.

T. jest w Warszawie.
nie do końca wiem jak się z tym czuję.
momentami jest mi to zupełnie obojętne.
momentami.


bezskutecznie próbuję schudnąć...

poniedziałek, 14 lipca 2014

wszystko może się zdarzyć

skończyłam studia i została tylko praca.
moje plany zmieniły się o 360 stopni.
i czas na kolejne zmiany.

kocham.

środa, 11 czerwca 2014

nie zawsze to czego szukamy jest daleko.

Wczoraj napisałam do M., że jest ktoś blisko z kim chce być.
Zrobiłam to dla własnego spokoju.
Bo kontaktu nie utrzymywaliśmy.
Napisał, że poznał kobietę swojego życia, to mnie zaskoczyło.
Dobrze się stało, dobrze.
Ani on, ani ja nie mieliśmy obowiązku tego pisać, ja nie miałam.
Dobrze, że stać go było na szczerość.

Jestem chyba szczęśliwa.
Choć nie jestem jeszcze pewna czy podjęłam właściwą decyzję.
Skłamałabym pisząc, ze się nie boję.

T. nie wraca do Polski.
źle mi z tego powodu.

sobota, 12 kwietnia 2014

U missing

Szaro. Smutno. Nieciekawie.
Przytyłam 5 kg. Siedzę w pracy na dupie.
Mało ruchu. Tłuste żarcie.
Nie mogę patrzeć na swoją mordę.
A tu wiosna.

Muszę się teraz bardzo starać, żeby wszytko wróciło do normy!

środa, 12 marca 2014

tak, nie, nie wiem, może, chyba...

moje niezdecydowanie sięga zenitu.
mam problem z tym co czuję i z tym czego nie czuję.
czego chce, a czego nie.
co chce dalej robić, czego nie chce a co bym chciała.
totalny chaos.
źle!